Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Bezcenna choinka

Dopiero dzisiaj około piątej rano przyjechaliśmy do domu, do Brln, po prawie 11 godzinach jazdy z Rz. Droga pomiędzy Wroc. a Berln. minęła dość szybko. Zanim się obejrzeliśmy, już staliśmy w korku przy berlińskim tunelu. Jak na tą porę było naprawdę dużo aut na ulicach.
Każdemu opowiadamy o  naszej bezcennej choince. Dlaczego bezcenna? Bo nie ma swojej ceny, dosłownie. Oprócz choinki, przygarnięte są również stojak, światełka i bombki. Tylko trzy z nich, ręcznie robione kupiliśmy we Wrocławiu na targach.

czwartek, 9 stycznia 2014

Na święta nigdy nie jest za późno!

Grudzień 2013 był naprawdę świąteczny. Był to miesiąc oczekiwania, radości i małych cudów.
Odbyliśmy z rodziną przed świąteczną, uroczystą Wigilię, przygotowywaliśmy kartki świąteczne dla rodziny dalszej i bliższej i wspaniałych ziomków. W całym tym pośpiechu przygotowaliśmy niezwykły stos prezentów. Kierowaliśmy akcją nawigacji naszego nocnego gościa, sklejając wielkie świąteczne pudła.
Tegoroczną pasterkę spędzaliśmy w Japonii, w Nagasaki z tamtejszymi katolikami. Ludzie oczarowali nas swoją uprzejmością. Nie mogło zabraknąć akcentów polskich. Wśród japońskich ojców franciszkanów, był Amerykanin z polskimi korzeniami, ojciec Vincent. Z Zielonej G. wzięliśmy w ostatniej chwili opłatek, także po krótkim objaśnieniu, podzieliliśmy się z również tam opłatkiem.  Wigilia mimo, że składała się z barszcz z proszku, a chińskie pierożki imitowały nasze uszka, zjedliśmy z czasem polskim, kolejno łącząc się z naszymi rodzinkami.